»Miejsce mocne, stróżami mieli być którego
»Dziesięć mężów najduższych1795, co ich sam do tego
»Wybrał z młodzi francuskiej. Potem się trafiło
»Aż tu Trystana jakieś szczęście przypędziło,
»Z niem wespół dziewkę śliczną, którą wziął na drodze
»Jakiemuś olbrzymowi, zabiwszy go srodze.
84
»Przybył Trystan, gdy Febus nurzał w wielkiem łonie
»Oceanowem w tyle Sywiliej konie;
»Prosi, aby beł na noc łaskawie przyjęty,