»Rany mię, rany, lecz nie z rąk Miłości syna

»Zatrzymały koniecznie«. Tu przestał, a onę

Sen subtelny opuścił i uciekł na stronę.

Ta zaraz, porwawszy się, na łóżku usiada

I tak z myślami, pijąc łzy obfite, gada:

59

»Patrzcie, jak mi znikome sen pociechy daje,

»A czucie przeraźliwem bólem serce kraje!

»To, co mojem weselem i radością włada,

»Wnet, jako piorun z błyskiem najbystrszem1880, przepada.