Rynald z Gradasem widząc, iż zakład ich drogi

Ucieka, co oń zwodzą pojedynek srogi,

Przestali się bić zaraz, ale z tem dokładem,

Iż pilno bieżeć mają oba jego śladem,

Aby go wprzód od dużej spony wybawili,

Potem u tegoż zrzódła znowu się oń bili;

I na to wiarę ręce społem sobie dają,

Sami rączo, gdzie bieży, po niem się udają.

86

I gdzie zdeptana trawa świeżo się wznosiła,