Wnet na bogatej sali miedzy pokojami

Obciążają złotemi stół pański misami;

Kędy zaledwie z grofem siadł król, głodem zjęty,

Poczuł smród i straszliwy chrzęst, skrzydłami wszczęty;

Leci drapieżne ptastwo, kłapając zębami,

Zaraźliwemi wszytko napełnia parami.

Zapachy potraw ciepłych z powietrza lekkiego

Zwabiły ich do stołu hurmem królewskiego.

116

W jednej kupie było ich siedm, a wszystkie miały