»Potem w gmach za zasłonę dalszy ustępuję.

42

»Ta niesłychana moja niewdzięczność z gniewami

»Tak mu przykremi serce zemdliła troskami,

»Iż po maluśkiem czasie rycerz doświadczony

»Duszę żałosną wytchnął i beł pogrzebiony.

»A ja za ten grzech, jako widzisz, gościu drogi,

»Wiecznie płakać i ten dym cierpieć będę srogi,

»Wiecznie, bo na tem miejscu z Bożego przejrzenia

»Niemasz żadnego nędznem duchom odkupienia«.