Trawy tak oczom lubej były zieloności,
Iż przeszły smaragowe daleko wdzięczności.
Drzewa, uciesznem rzędem po wierzchu sadzone,
Rozkosznych są owoców ciężarem schylone.
49
Ptacy rozmajtej barwy między gałęziami
Wesołych głosów gościa witają pieśniami;
Szemrząc rozwlokła woda1968 po drobnem kamieniu,
Smaczne wnęty1969 do spania daje przy strumieniu;
Szum miernego powietrza tak w swej mierze stoi,