Z któremi żywa pamięć zarazem umiera;

Ledwo ze sta tysięcy, co dna dosięgają

Samego, kilka liter po wierzchu pływają.

12

Wzdłuż i wszerz rzeki wielkiej sępów gwałt1998 latało,

Kruków, kawek i ptastwa inszego niemało,

A różne ich wołania, wrzaski, krzyki, głosy

Aż pod samemi słyszeć snadno mógł niebiosy.

Potem do łupu biegli żartko bogatego,

Który starzec wyrzucał z łona przestronego,