»Z tobą nie chcę: twoje mię odwodzą hardości

»I grube obyczaje, com o nich słychała

»Częstokroć, pókim sama ciebie nie poznała«.

Na te słowa Marfiza jady szalonemi

Gore, ząb o ząb zgrzyta; tak nieściągnionemi

Morze wichry wzruszone burzy się, a skały

Z gruntu trzeszczą, kędy ich wściekłe tłuką wały.

22

Z gęby niezrozumiana mowa jej wypada;

Bliżej ku Bradamancie z bronią swą przypada,