Potem nadobne dziewki wespół uradziły,

Aby bez żadnej zwłoki zdrowia go zbawiły;

Jeno dać zwyczajną śmierć zda się jem nie grzeczy

Temu, co bestyalski żywot, nie człowieczy

Prowadzi: przez tysiąc mąk, tysiąc zelżywości

Przeklętą duszę posłać w nizkie chcą ciemności.

92

Ale niż jem to przydzie, co myślą, odprawić,

Najutrapieńszą babę wprzód skoczą wybawić.

Skoro broni dobyli ostrych w mgnieniu oka,