Bieży, mając Ryciarda z sobą rodzonego;
Mile ją obłapiwszy, wesoło przymują,
W twarzy ochotnej szczerą miłość ukazują.
9
A skoro po obozie ta wieść się rozeszła,
Że Marfiza w namioty z nią pospołu weszła,
Marfiza, co od granic Kataju żyznego
Po same oceanu brzegi niezmiernego
Niewymówionemi się dziełami wsławiła,
Najmniejsza dusza z kotar2159 swoich wychodziła;