I po polach, w szerokiem placu rozwiedzionych,

Zawód wielki biegały, ten szpakowatemu

Podobny, ten cisawy, ten jasno-siwemu.

Murzynowie, co niżej w równinie czekali,

Skoro dzielne bez prącej konie połapali,

Najrętszy dziwnie prędko strzemion dopadają,

Koła jak najcieśniejsze dla próby działają.

35

Sto ośmdziesiąt tysięcy grof wojska pieszego

Wsadził we dwie godzinie na konia rączego