Astolf, Dudon, Oliwier; wtem na pięknem koniu

W czerni pannę jadącą ujrzeli po błoniu;

Prosto bogate wodze2212 do nich obracała,

Najwdzięczniejszą twarz w płaczu zatopioną miafa.

Ta zaraz Brandymarta poznawszy, całuje,

Wita, rękoma ścisło szyję opasuje.

39

Fiordylizi to, której najprzykrsze2213 żałości

Nie mogą namniej ulżyć niezmiernej miłości;

Tak jej serce codziennem ogniem rozpalała,