Wszyscy nieutulone płacze wylewają.

Potem do kompaniej dobry Astolf rzecze:

»Lament, żal, narzekanie nigdy nie uciecze:

»Opatrzenia tu pierwej trzeba i pomocy«.

Tak mówiąc, sam ku niemu w przód rączo poskoczy,

Za niem Oliwier, Dudon, Sansonet w też tropy,

Pilnują Orlandowych kroków, dużej stopy.

48

Ten widząc, iż nakoło kilka ich zachodzi,

Njelutościwem kijem śmierć jem zadać godzi;