Nakierował bez zwłoki państwa afryckiego.

74

Niemniejszy Marsylego strach gryzie, przejmuje:

Tuszy, iż Hiszpanią, Karzeł wnet starguje,

A on sam płacić będzie musiał cło swojego

Uporu, gdy zgasła moc króla afryckiego.

Do Walencyej tedy bieży, jak szalony,

Miasta mocni, fortecom przyczynia obrony;

To sprawiwszy, odnowił wojnę, która wzięła

Zły koniec, bo nadzieja z szczęściem się minęła.