Sława, co zwykła płonne rzeczy i prawdziwe

Roznosić, bodzie w grabi serce nieszczęśliwe,

Ani wprzód żartkiem skrzydłom odpoczynąć dała,

Aż Dudonowi z grofem wszystko powiedziała.

28

Na nowinę nieszczęsną zarazem pobladli,

Chcąc go ratować prędko, jak piorun, wypadli;

Drabiny co najwyszsze do muru stawiają,

A tarcze nad głowami złożone trzymają.

I już się ku wysokiej podemknęli ścienie;