Do obozu odchodzi mężny Murzyn swego,

Łakomem w pokarm ogniom zostawiwszy mury,

Które przez gęste dymy buchają do góry.

Idą żałosne matki na długie więzienie;

O, jako jem wnętrzności przykre utrapienie

Srodze rani, oczyma gdy patrzą mokremi,

Co zwyciężca z córkami broi ich własnemi!

35

Swą ręką Bucyfara Oliwier serdeczny

Zabił, kiedy w pół szturmu trwał bój niebezpieczny;