Huczą z razów gwałtownych skały, brzegi krzywe;

Odjęła niepogoda słuch na wszystkie strony,

Uszy tylko napełnia płacz nieutulony.

11

Żartkość wichrów szalonych miedzy skałubami2277

Gwizd najstraszniejszy czyni, błyski z piorunami

Niewymownych trwóg dają przyczynę, a srogi

Szturm w obadwa okrętu tłucze przykro rogi.

Już go zwątlił, już wały, gdzie chcą, niem ciskają,

Już władzej marynarze strętwieli nie mają.