Poprzeczne wiatry w deszczki ustawicznie biją,

A te wierzchem i spodkiem morską wodę piją.

12

Oto świszcząc haniebna burza wnet przypadnie,

Którą Akwilo wzruszył, i raz wraz szkaradnie

Targa żagle, niosąc je na wieżate2278 wały,

Które swą wysokością nieba dosięgały.

Łamie zła niepogoda wiosła, sztyr urywa,

Dusze ostatniej sztyrnik ledwie nie pozbywa,

W bojaźni utopiony sam sztyrnik ubogi,