A włosy mu strach zjeżył na łbie skrzydłonogi2279.

13

Okrętu prawa strona tonie stłuczonego,

Dziury się rozdziewiły u oderwanego

Sztyru: wrzask w niebo leci, boskiej Opatrzności

Co żywo się poleca, swych nie tając złości.

Idzie ich na dno siła, zdrowia pozbywają,

A żywi na przeciwne szczęście narzekają.

Już odpierać nie może nawa skołatana

Krętem wirom, grąży ją woda, w wał zebrana.