Ugodził, iż jako włos, szyję mu ucina.
Padł w jednę stronę tułów króla libyskiego,
W drugą zaś ustrzygniony łeb z karku twardego;
Cień po powietrzu lecąc, skargi niepojęte
Powtarza, a Charon go w łódź między przeklęte
Bierze duchy. To Orland sprawiwszy, prostuje
Bieg dalej i Gradasa wściekłego najduje.
10
Widział smutny Serykan, kiedy odleciała
Biedna głowa Afrowi od własnego ciała;