Swe naprzód pogrążyła serce i wnętrzności.
Nakoniec przed Marfizą uciąża, boleje,
Ratunku prosi, zleca wątpliwe nadzieje.
24
Ta ją ścisło obłapia i co może, czyni,
Brata wymawia, nagłą jej porywczość wini;
Ręczy za prędki jego zwrot2338, ręczy, iż swego
Dotrzyma ślubu, stokroć poprzysiężonego.
Bo gdyby chciał postąpić Rugier z nią inaczej,
Ona wprzód za jej krzywdę umarłaby raczej,