Płomień mogąc ugasić w najśliczniejszem ciele
Wdzięcznej dziewki, gdyby beł choć z raz natarł śmiele.
Teraz, skoro już stracił tak czas pożądany
Z gładką twarzą, dopiero najprzykrzejsze rany
Serce mu otwierają; dałby własne zdrowie
Temu, kto ją ukaże, kto mu o niej powie.
41
Niepodobna zda się rzecz, aby tak podłego
Służkę miała wziąć łoża ucześnikiem swego
Harda, wyniosła dziewka, co pięknością ciała