Patrzy po cztery razy, wzmiankę czyni o tem,

Lecz postrzega, iż z ciężkiem jakiemsi2402 kłopotem

Rozpływa się w niem serce, płacz w źrzenicach stoi,

A sto w głębokich piersiach wzdychania się roi.

93

Już co jeno nie spyta przyczyny ciężkiego

Frasunku; bezpieczeństwa2403 lecz zażyć takiego

Nie zda mu się, hamuje mowę, wraca słowa,

Które już gęba była wypuścić gotowa.

A wtem też, gdy wieczerzy pół się odprawiło,