»Biorę młodziana, który kochał się w mej żenie,

»Tak, jako chce Melissa, co też sługi jego

»Postać zmyśla i boku pilnuje mojego.

»Jedziem na zad, a prędszą chcąc wykonać zdradę,

»Dyamentów, rubinów bierzemy gromadę.

36

»Wszystkie skryte pokoje pałacu mojego,

»Wszystkie ścieszki wiedziałem, wszystkie drogi jego.

»Zaczem wszedłem, bezpieczny, tam, kędy siedziała

»Bez swych służebnic sama, jak fortuna chciała.