»Powtarzam próśb gorących, które żałosnemi
»Przerywają się łzami, stokroć obfitemi,
»I, bojce najostrzejsze szalonej miłości,
»Ukazuję klejnoty cudownej piękności.
37
»Powiadam, iż to jeszcze mniej kosztowne dary,
»Choć robotą, choć ceną wielką wyszły z miary,
»Przeciwko tem, które jej chowam, gdy swojego
»Użyczy mi, ludzcejsza2420, wzroku weselszego.
»Zalecam czas sposobny, co nam wszystko sprawi,