41

»Wstyd ją ujął, prawda to; ale gniew surowy

»Oddać mi on mój figiel oddać jest gotowy.

»Dwoi go w sobie sromem serce niecierpliwe,

»Źrzenice jej pałają obie zapalczywe;

»Nakoniec gdy na zachód Febus zniżał konie

»I już w Oceanowem zanurzył je łonie,

»Wpadszy na małą barkę, całą noc bieżała

»Rzeką, która szeroko po dżdżu rozlewała.

42