Tak zwykł broić, gdy duch zły człowieka morduje,

Tak zwykł broić, swych zmysłów pozbywszy szalony,

W którem rozsądek, pamięć i rozum uśpiony.

78

Prosi o nóż to tego pilno, to owego

I niem do serca drogę chce otworzyć swego;

Potem ponurem patrzy ku portowi wzrokiem,

Gdzie dwu królu są ciała przy morzu głębokiem.

Nad temi pomstę czynić myśli przykrą, srogą

I zaś morską tam bieżeć zarazem odnogą,