»Przestrzegłabym, śmiertelnej żebyś nie wziął rany.

80

»Albobym twoje piersi swemi zasłaniała,

»Albobym, dobywszy jej, bronią cię składała,

»Raz z mej głowy czyniąc ci puklerz nieprzebity,

»Raz sztych nieprzyjacielski psując jadowity.

»Trafiłoliby się też w surowej potrzebie

»Paść i wytchnąć biednego ducha podla2454 ciebie,

»O, jako tę szczęśliwą śmierćbym rozumiała,

»Która me zdrowie wziąwszy, twemu sfolgowała!