»A takież to królestwo, któreś obiecował,
»Kiedyś mi z cnotą wiarę małżeńską ślubował?
»Tak to w królewski stołek przyjmujesz mię złoty,
»Ten sceptr dajesz dziedzicznych państw drogiej roboty?
»Trzykroć szczęście okrutne, fortuna zdradliwa!
»Weź wszystko, kiedyś na mię tak nielutościwa;
»Bo czemuż przez śmierć nie mam ukrócić dni moich,
»Zbywszy pociech, rozkoszy wszystkich oraz swoich?«
83
Tak i więcej mówiła dziewka utrapiona,