Przeciwko górze, która noc jasną ogniami

Zawsze czyni, a dzień ćmi gęstemi dymami2455,

Bieżeć chce, bo tam pogrzeb najukochańszemu

Brandmartowi ma sprawić, gdy czas jest po temu:

Widzi cichą pogodę, widzi wiatr łaskawy,

Który do tak sposobnej sam pomagał sprawy.

85

Po prawej ręce wyspę sławną blizko mieli,

Do której z ciałem jechać Brandmartowem chcieli.

Odpychają się, kotew wymują zębatą,