101

Skąd, gdy jej nie mógł grabia i swemi listami

I gorącemi długo odwabić prośbami,

Do niziuchnej komórki poszedł w swej osobie,

Aby w śmiertelnej jaką dał pomoc chorobie.

Raz ją chce towarzyszką widzieć Galerany2462,

Raz Aldy2463, potem mówi, iż ma zbudowany

Klasztor dla niej, jeśli swój żywot utrapiony

Pragnie oddać w czystości Bogu poślubiony.

102