Bo markiezową boleść haniebną widzieli.

Straszliwie mu opuchła noga i zsiniała,

Kość stłuczona niezmiernej męki przydawała,

Której on nie mógł wytrwać, ale co godzina

Omdlewał, wołał, sarkał, narzekał chudzina.

Tak gdy o słabe jego zdrowie się lękają,

Od szypra wiadomego miejsc tę radę mają:

104

Radzi jem, powiadając sztyrnik, iż świętego

Męża najdą na skale wysepku2465 jednego,