I z spólnych sprawiwszy mu rąk krzesło szerokie,

Na skały jako najlżej prowadzą wysokie;

Na skały, gdzie staruszek święty miał złożenie2466,

Co Rugierowi przez krzest darował zbawienie.

107

Wdzięcznie pustelnik dobry Orlanda przymuje,

Ochotną twarz, wesołe oczy pokazuje;

Z błogosławieństwy wszystkich rozmajtemi wita,

O podróżne niewczasy i przypadki pyta,

Choć wiedział, upewniony z nieba wysokiego,