Tak rzekł i do kościółka biegł sporo małego,

Gdzie Boga modlitwami błaga wszechmocnego.

109

Stamtąd skoro się wrócił, śmiały i wesoły,

Na utrapione wejrzał mile przyjacioły.

Potem w imię najświętszej i nierozdzielonej

Trójce u nogi bliżej stanął przytłuczonej:

O cudo niesłychane! rana wprzód przykrego

Zbywa bolu, on zdrowia dostaje pierwszego2469.

Sobryn, co dotąd z naszych ceremonij szydzi,