Bradamanta do dworu z ojcem przyjechawszy,

Rugiera po kilku dniach swego nie ujźrzawszy,

Nieznacznie oczy łzami zalewa zaś swoje,

Brzydki Paryż zda się jej i pańskie pokoje.

26

Jako więc w lubem maju pachniące ogrody,

Co sercu rozkosz, oczom przynoszą ochłody,

Mienią się snadno, wściekły gdy skrzydły swojemi

Auster w jesieni odrze list z kwiaty pięknemi:

Tak najsmutniejsza dziewka, nie widząc swojego