»Horyzont, wnet, wnet bojaźń okropną oddali.

»Wróćże się, najpiękniejsza, wróć, moja światłości,

»A wypędź ciemność, co mi zaślepia wnętrzności.

37

»Jako w jesienne czasy mroźne, uprzykrzone,

»Gdy słońce od nas dalej stroni, w bok schylone,

»Ziemia z wielkiem żywiołów żalem utraciła

»To, co najpiękniejszego lecie urodziła;

»Nie śpiewa ptak, opadło kwiecie, list zielony

»Uwiądł, wiatr dmucha przykry, zimny, obostrzony: