Od zwyciężce, na piasek gdy padł, obalony.
130
Do twarzy mu przymierza raz puinał srogi,
Raz do czoła, gdzie prędsze wyścia dusze drogi,
Krzyczy: »Poddaj się, radzę, a ja obiecuję,
»Iż cię, serdeczny mężu, żywotem daruję«.
Lecz ten, widząc szeroką raną bok otwarty,
Woli umrzeć, niżeli żyć: tak jest uparty;
Miece się gwałtem barziej, niż przedtem, potężny,
Lub mu na siłach zeszło lub jest niedołężny.