KARSKI [poważniej jeszcze]. I spowiadasz się?

ZOFIA [niechętnie odpowiadając, smutnie]. Teraz, teraz...

KARSKI[.] Ty wiesz, co jest kłamstwo?

[Długa chwila ciszy].

Czy ty wierzysz, że ja nigdy przed tobą nie kłamałem, nigdy, ani wtedy, gdyś po raz pierwszy przyszła do mnie? Czy ty mi wierzysz?

ZOFIA [uczuciowo]. Wierzę, wierzę.

KARSKI [dobitniej, prawie natarczywie]. Tak jak sobie wierzysz?

ZOFIA. Tak jak sobie.

KARSKI. Czy ty wierzysz, że cię kocham nad wszystko, że nigdy cię nikt nie kochał więcej odemnie?