Pogonią go przezwano, nie ucieka, goni.
Mężnie ojczyzny miłej od złych sąsiad broni.
Koń bystry jadowity kąsa, a mąż siecze,
Aż krew nieprzyjacielska po nogi mu ciecze,
Zawżdy w zwykłej śmiałości i w rycerstwie stoi,
A nigdy się ochynąć sam w wojsku nie boi.
Dawa ten elektorom swoim przykład w Litwie,
By na państwo nie brali, kto się boi w bitwie,
Jedno który by mężnie przechodził tabory,
Żeby k rycerstwu drudzy z niego brali wzory.