On na poły jej więzień, Prometej7 na poły.

Wielkich pragnień go burza za świat zjawisk niosła,

A choć milczał, blask taki ze źrenic mu padał,

Że tym blaskiem duch jego cały się spowiadał

I mówił do jej myśli: dlaczego? dlaczego

Miłości naszej smutek i tęsknica strzegą?

Oto gdy pocałunkiem usta się nam spoją,

Oto gdy pierś mą złożę na białą pierś twoją,

Oto gdy tak bez woli, bez czucia, pamięci,

Czerpiemy z siebie słodycz uściskiem objęci,