Prawie trójkątne, natarczywe okno. Chustki

kobiet wymienionych w liście, na stole. Prostokątnym,

pudełko zapałek. Długie jak fiord, jak narty z hikory.

Oddzielne. Dziąsła, źrenice i więzadła kobiet.

Maciek Tanner, rytmy

Ciepło w ustach. Wszyscy

dla mnie dobrzy. Wykrzykuje

wszystko i wszystko się zwija,

więdnie i ląduje tu. Wszystko

dobre. Kartofle, listy, kopanie