Skarb! — gniazda diamentów, przez ogień natury
Wtopione przy stworzeniu w piersi mych marmury
Skąd ich wyłamać czasu nie miałam ni siły.
W serca mego misternej pozłacanej klatce
Trzepocą się do lotu libelle1 i ptaszki,
Motyle o skrzydełkach pstrych jak adamaszki
I kolibry się trzepią w złotej serca siatce...
W sercu mym ogród kwitnie... złociste żonkile2,
Kamelia rubinowa, orchidia pachnąca...
Wszystko to rwie się ze mnie na wiater, do słońca,