Przed długim, jako sztandar, leci korowodem...

I jesteś jako sternik, co patrzy z wysoka,

Gdzie wir, gdzie zdradna rafa, gdzie sterczy opoka12;

I jesteś jako strzała, co w chmurę gromową

Rzuca ognistym błyskiem Ostatnie swe słowo.

I jesteś jako stary patriarcha rodu,

Co duchy wnuków tuli od głodu i chłodu —

I zbiera je przy sobie w jedno spójne koło,

I wśród nich — jak obelisk13 biały, wznosi czoło.

Ty jesteś wielką, srebrną ziemi naszej rzeką,