Boć ci już dochodzą lata,

Żebyś pierwszy ją obaczył,

Kiedy wzejdzie na kraj świata.

Bo ta gwiazda jest pomocna,

Na wszelakiej dobrej doli...

Żeby mi cię nie pognali

Od tej chaty, od tej roli.

Żeby mi cię nie pognali

Na dalekie, krwawe drogi...

Wyjrzyj, wyjrzyj, synku miły,