I gdzie jęk bolu każdego szermierza,
W umiłowaną najpierwej uderza.
Ja jestem z ziemi, gdzie męki okręgi
Mają swój smętny ogrojec niewieści,
Gdzie u bram piekieł składają przysięgi,
I biorą czarne obrączki boleści,
I niosą owe tragiczne pierścienie,
Przez wielkie pola śnieżne i przez cienie.
I tam je niosą, gdzie kończą się drogi
Dnia słonecznego w podziemnej czeluści,