Lecz kto dębem wrósł w mogiłę,

Kto żyw stoi na kurhanie,

Temu odda grób swą siłę,

Kiedy przyjdzie zmartwychwstanie.

Sto lat leży głaz na grobie,

Sto lat wichry po nim wieją,

A nie zadrga życiem w sobie,

Nie zieleni się nadzieją.

Lecz dąb życia czerpie soki

Z praojcowych próchn i kości.