Nie utuliła mnie w ciszy i w cieniu;

O ustach, które pieszczotą miłosną

Nie tknęły moich, i o tem pragnieniu,

Które ugasić mogła kropla rosy,

A i tej nawet nie dały niebiosy!

(Kto w mogiłę wrasta głazem...)

Kto w mogiłę wrasta głazem,

Kto skamieniał na kurhanie,

Ten się w proch rozsypie razem

Z tem, co nigdy już nie wstanie.