Czym nie karmiła kwieciem, a mlekiem?

I starej sławy echem dalekiem?

Czylim nie przędła z blasków miesiąca

Strun, w które dumka serdeczna trąca?

Czylim nie tchnęła w teorban ducha?

Czy Dniepr mój siny pieśni nie słucha?

Rusałkiż moje nie dosyć wdzięczne?

Nie dość-że ciche noce miesięczne?

Nie dość-że złota słomiana strzecha,

Czy brakło w stepie na rozhuk echa?