Nie daj im ducha zwątpieniem zepsować,

Ale im ukaż tę zorzę w błękicie,

Co ma, po wiekach, zajaśnieć nadzieją...

O zmiłuj ty się, bo serca nam mdleją!

...................................

Lecz wkoło była cisza. Żadne usta

Płonącym owym nie dały odzewu.

A wielka nawa ostygła i pusta,

Podobna była umarłemu drzewu,

Na którem umilkł śpiew i ptasie szmery,