Pieśni unosząc... Z serc sypie się próchno...

Maluczko leszcze, a wichry nas zdmuchną.

Oto już słowik, co wołał: «Cezara!»

W gotyckich sklepień obłąkał się ciemnie,

Oto przedświtu budząca się mara,

Jutrzenki złote rozpala daremnie,

Oto Irydyon sny przespał złowieszcze,

A ty nie wznosisz skrzydeł? Ty śpisz jeszcze?

O zmiłuj ty się i nie daj żałować

Tym, co umarłej oddali swe życie,